Jak ubierała się bogata niezamężna Żydówka w Mogadorze, ok. 1840 — część 2

Rekonstrukcja historyczna tego, co niezamężna kobieta z zamożnej żydowskiej rodziny kupieckiej nosiła w domu i na ulicy w Mogadorze około 1840 roku — pokolenie po utworzeniu mellahu. Część 2 serii o trzech wiekach ubioru żydowskich kobiet w Essaouirze.

Jak ubierała się młoda Żydówka w Mogadorze około 1840 roku?

To druga część naszej serii o ubiorze kobiet w Mogadorze, dziś Essaouirze. Nie opisuje ona każdej Żydówki w latach 1800–1860. Rekonstruuje jeden konkretny moment, około 1840 roku, przez ubranie niezamężnej kobiety z bogatej żydowskiej rodziny kupieckiej.

Zmiana wobec 1790 roku była realna, ale nie był to nagły zwrot ku modzie europejskiej. Jej ubiór wciąż należał do marokańskiego systemu miejskiego: koszule, dopasowane warstwy wierzchnie, szerokie części dolne, tkane szarfy i duży haik noszony na zewnątrz.

W 1840 roku Mogador nie był już nowym portem królewskim z końca XVIII wieku. Oficjalny mellah powstał w 1807 roku, a życie żydowskich rodzin było teraz ściślej związane z wyznaczoną dzielnicą wewnątrz miasta.

Sam strój zmieniał się ciszej. W domu luźne zestawienie pokazane w naszej rekonstrukcji z 1790 roku przesunęło się w stronę bardziej stałej relacji między dopasowanym wierzchem a szeroką spódnicą. Sylwetka wciąż była miękka i warstwowa. Nie było gorsetu, krynoliny ani europejskiej sukni.

Pierwszą widoczną warstwą była bawełniana koszula w kolorze ciepłej kości słoniowej. Rękawy były szerokie, ale bardziej opanowane niż bardzo szerokie lniane rękawy z części pierwszej. Tkanina była cienka, nieprześwitująca i na tyle miękka, że układała się naturalnie przy nadgarstkach.

Na to wkładała dopasowany, rozpięty z przodu kaftan albo długą kurtkę z cienkiej wełny w głębokim indygo. Sięgał mniej więcej do połowy uda. Wąska bordowa lamówka biegła wzdłuż rozcięcia i mankietów, dając ubraniu wyraźny brzeg, ale nie zmieniając go w ciężko haftowany płaszcz ceremonialny.

Dolną warstwą była szeroka zawijana spódnica z wełny w przygaszonym śliwkowo-brązowym kolorze, sięgająca podbicia stopy. Tkany pasek był niezwykle dyskretny: widoczny w ruchu tkaniny, a nie jako wyrazisty wzór ozdobny.

Jedwabna szarfa średniej szerokości spinała warstwy w talii. W naszej rekonstrukcji jej wąskie paski łączą indygo, przygaszone złoto i bordo. Jest węższa i bardziej opanowana niż szeroka szarfa kobiety pokazanej około 1790 roku.

Nosiła miękkie pantofle z brązowo-czerwonej skóry, bez obcasa, małe złote kolczyki, jeden pierścionek i jedną bransoletę. Koszt tego stroju brał się z jakości bawełny, wełny, jedwabiu, barwnika i wykonania, a nie z dużej ilości złota czy biżuterii.

W domu jej własne ciemne włosy pozostawały widoczne. Pokazujemy je z przedziałkiem pośrodku i trzema lub czterema prostymi warkoczami, zebranymi nisko na karku i opadającymi na górę pleców. Końce spinają małe ciemnoczerwone tasiemki.

Widoczne włosy odróżniały ją od mężatki, która miała zakrywać własne włosy. Ale dokładna fryzura niezamężnej kobiety w Mogadorze w 1840 roku nie jest bezpośrednio udokumentowana. Proste, nisko upięte warkocze to ostrożna rekonstrukcja, oparta na wcześniejszych opisach i na szerszym marokańsko-żydowskim rozróżnieniu między kobietami niezamężnymi a mężatkami.

Dlatego unikamy rozbudowanej korony z warkoczy, wymyślonych symetrycznych pętli czy dużej ozdobnej kokardy. Obraz byłby bardziej efektowny, ale mniej uczciwy wobec źródeł.

Ta kobieta jest bogata, ale nie jest ubrana na wesele ani na wielką uroczystość. Pokazujemy ją w zwykłym stroju domowym: poprawia rękaw, stoi przy dzbanie na wodę, przechodzi przez dziedziniec.

Słynny żydowski strój wielki, keswa el-kbira, należał do wesel i ważnych okazji ceremonialnych. Jego aksamit, złote zdobienia, osobne części stanika, duże przezroczyste rękawy i ciężki pas nie powinny uchodzić za codzienny ubiór w mellahu.

Zanim wyszła na ulicę, owijała się w jeden duży haik z kremowobiałej wełny. Około 1840 roku rekonstruujemy go z cieńszej, bardziej miękkiej wełny niż gęstszy haik pokazany około 1790 roku. Nadal pozostawał matowy, solidny i całkowicie nieprześwitujący.

Haik zakrywał jej warkocze, ramiona, tułów i niemal wszystkie ubrania pod spodem. Cieńsza kremowa tkanina albo starannie uniesiony brzeg zakrywały dolną połowę twarzy. Widoczne pozostawały tylko oczy i górna część policzków. U dołu można było przez chwilę zobaczyć czubki brązowo-czerwonych pantofli i bardzo mały fragment śliwkowo-brązowej spódnicy.

Kiedy była już owinięta, ciemnoindygowa kurtka, jedwabna szarfa, biżuteria i znaki zamożności rodziny znikały z pola widzenia.

Strój zmieniał się z warstwowego obrazu domowego w jedną bladą sylwetkę publiczną.

Czy ulica mogła poznać, że jest Żydówką? Nie po samym haiku. W marokańskich miastach Żydówki i muzułmanki nosiły tę samą formę stroju ulicznego. Jasnej, owiniętej postaci na ulicy nie zawsze dało się przypisać religię na podstawie samego ubioru.

Na naszych obrazach wiemy, kim ona jest, bo najpierw widzimy ją wewnątrz domu żydowskich kupców, a potem idziemy za tą samą kobietą do mellahu. Dziedziniec, kontekst rodzinny i ciągłość postaci niosą informację, którą sam haik ukrywa.

Dzieci na ulicy również należą do tego codziennego miejskiego świata. Nie ma ich tam jako malowniczej dekoracji. Ich gra w kamyki przypomina, że ubiór istniał wewnątrz zwykłego życia: otwierano drzwi, noszono wodę, dzieci się bawiły, a kobiety przechodziły między przestrzenią prywatną a publiczną.

Główna zmiana od 1790 roku widoczna jest w domu. Krótki aksamitny kaftan i szeroka zawijana spódnica z wcześniejszej rekonstrukcji stały się bardziej stałym zestawem: dopasowanym indygowym wierzchem, szeroką śliwkowo-brązową spódnicą i szarfą średniej szerokości. Sylwetka pozostaje marokańska, warstwowa i bez gorsetu.

Na zewnątrz zmianę widać znacznie trudniej. Haik nadal zakrywa niemal każdy element ubioru pod spodem. To jedna z przyczyn, dla których historii ubioru nie da się zrekonstruować z samych scen ulicznych.

Część trzecia obejmie lata 1860–1912. Po 1860 roku międzynarodowy handel Mogadoru i jego związki z europejskimi sieciami handlowymi stają się coraz bardziej widoczne w ubiorze, zwłaszcza u części bogatej elity kupieckiej.

Ta zmiana nie będzie jednolita. Tradycyjny ubiór pozostanie w mellahu powszechny, żydowski strój wielki nadal będzie noszony na uroczystości, a tylko część mieszkańców przyjmie ubrania europejskie. Kolejny okres to więc kilka prędkości zmiany na jednej ulicy.

Te obrazy są rekonstrukcjami historycznymi, a nie fotografiami archiwalnymi. Łączą opisy pisane, materiał wizualny z czasów marokańskiej podróży Eugène'a Delacroix, późniejsze badania nad ubiorem żydowskim w Maroku oraz studia nad architekturą i materiałami Mogadoru.

Ogólny system warstw, haik noszony publicznie i rozróżnienie między widocznymi włosami niezamężnej kobiety a zakrytymi włosami mężatki są mocno udokumentowane. Dokładny krój, zestawienie kolorów, fryzura i skala zmiany około 1840 roku są zrekonstruowane ostrożniej.

Ciemnoindygowa wełna, przygaszona śliwkowo-brązowa spódnica, pasiasta szarfa i proste, nisko upięte warkocze to jedno historycznie prawdopodobne rozwiązanie dla jednej kobiety. Nie należy ich czytać jako uniformu noszonego przez każdą Żydówkę w Mogadorze.

Przejdź audioprzewodnik po Essaouirze